wtorek, 7 marca 2017

Jak skręcać koniem bez użycia wodzy?


Swego czasu pisałam już o tym, jak wygiąć konia. Z doświadczenia wiem jednak, że takie proste jak się wydaje, to nie jest. Czytamy tryliardy poradników, chodzimy na szkolenia i Bóg wie co jeszcze, a kończy się na tym że skręcamy tylko i wyłącznie ciągnąc za wodze. Ja, przyznaję z bólem, taką oto "filozofię" praktykowałam bardzo długo. 

Prawda jest taka, że skręcanie bez użycia wodzy wydaje nam się nieosiągalnym, dalekim marzeniem wykonalnym jedynie dla wtajemniczonej elity tak zwanych mistrzów. Wydaje nam się... a jak jest na prawdę?

Na prawdę nauczyć się wyginać konia bez wodzy się da. Naszą największą, ba! - śmiale odważyłabym się powiedzieć nawet, że naszą jedyną, blokadą jest lenistwo. 

Nie chce nam się robić "cudów" z łydkami, nie chce starać, bo przecież ten sam efekt osiągamy ciągnąc za wodze. Nasze chcę skręcać bez użycia rąk ogranicza się do chcę, a nie do zrobię. Bo lenistwo stawiamy jednak wyżej. 

Inna sprawa, że na jeszcze długo przed spróbowaniem, jesteśmy przekonani że nam się nie uda. Nie próbujemy, bo się boimy porażki. Ale taka prawda, że pudłujesz 100% strzałów, jeśli ich w ogóle nie wykonujesz. (W. Gretzky). 


Tu oto przedstawię Wam jak dokonać niemożliwego i - tam tadam - skręcić bez użycia wodzy 

Wypuść wodze z rąk. Tak, dokładnie tak. Dobrze usłyszałeś: wypuść wodze z rąk. Jeśli je trzymasz, bedzie Cię kusiło. Dlatego je wypuść. 

Całe zadanie zostanie wykonane przez:

a) Twoje łydki

Najważniejsza jest łydka wewnętrzna. Nie zmieniając jej położenia (tzn. trzymając ją w tej pozycji, co ją trzymasz zawsze), zacznij łaskotać nią bok konia. 

Łaskotać łydką bok konia - nazwa niezwykle profesjonalna (pokroju: "dodanie w galopie", czyt. zrozumiałe dla nielicznych), która znaczy tyle co szturchać.

Czyli podsumujmy zadanie wewnętrznej łydki: ma ona szturchać bok konia dopóty dopóki ładnie nam się on nie wygnie, a całokształt zwany koniem nie zacznie skręcać.


b) Twój dosiad

Gdzieś czytałam, że dosiad podczas skręcania powinien być jak cyrkiel - z bardziej trafnym zwrotem, jeśli mam być szczera, jeszcze nigdy się nie spotkałam. 

Biodro wewnętrzne powinno przypominać tą nóżkę cyrkla ze szpikulcem. Tak jak ją wbija się mocno w kartkę, tak i my powinniśmy obciążyć wewnętrzne biodro. Za to biodro zewnętrzne powinno obracać się dookoła, zupełnie tak jakby rysowało jakiś łuk lub koło (którego środkiem jest wewnętrzne biodro). 

I tu rzecz ważna - nie wypychajmy konia na siłę biodrami; powinny one działać sugerująco - nie zaś zmuszająco. 

c) wzrok

Wiem, wiem: obiecałam, że napiszę tylko o łydkach i dosiadzie, a tymczasem wyskakuję z jakimś wzrokiem. Cóż zrobić, jest to rzecz ważna i godna uwagi. 

Musicie zapamiętać o tym, żeby patrzeć tam, gdzie chcecie jechać. I tam dojedziecie. Kiedyś. Na pewno. 


A propos wykonania

Tak jak już mówiłam, powinniście wyjechać na środek ujeżdżalni (linię AXC), puścić wodze i spróbować zakręcić. Na początku będzie trudno - nie powiem. Ale tak z własego doświadczenia powinem, że efekty zauważyłam już po pierwszej próbie. Było wtedy co prawda wysoce nieidelanie, ale już na samym początku bok mi się wygiął. Potem szło już tylko z górki. 

Naprawdę, zapraszam Was do spróbowania. To niesamowite uczucie, którego za pomocą słów opisać się nie da! 

Malwina


powered by Typeform
Copyright © 2014 JAK LEPIEJ JEŹDZIĆ KONNO? , Blogger
Wypasiony Katalog Stron